poniedziałek, 28 czerwca 2021

Qatar Airways

 O Katarze pisałam Wam już kiedyś jako o pracodawcy. Dziś napiszę o swojej podróży z nimi z punktu widzenia pasażera.

Zacznę od tego, że na lotnisku był chaos. Nie winię ich za to bezpośrednio, ale już z pandemią walczymy od roku, więc powinni to lepiej zorganizować. Punkty odprawy zamknięte mają na godzinę przed odlotem. W kolejce rozdają formularze do wypełnienia, zamiast przesłać je mailem przy rezerwacji biletu. A do tego trzy okienka tylko otwarte. Pierwszy raz spotkałam się z tym, że kolejka do nadania bagażu (z dokonaną odprawą online) szła wolniej, niż ta bez.

Na odcinku Wawa -Doha tłumów nie było. Miałam trzy miejsca dla siebie, a i rząd obok był pusty. Dziwne to, bo widziałam, że kilka rzędów dalej ludzie siedzieli ściśnięci. Może tak lubią?

Załoga nadal chodzi ubrana w ochronne fartuchy, maski i gogle. Co ciekawe, była tylko jedna stewardessa, a reszta obsługi stanowili panowie.

Dostaliśmy takie zestawy ochronne. Na siedzeniach były poduszki i koce. Kiedyś na nocny rejs pamiętam jeszcze dawali małe saszetki ze skarpetami, maską i szczoteczką. Nie wiem, czy oszczędności, czy Covid, ale obecnie serwis też jest okrojony. Nie ma na przykład menu wydrukowanego.

Najpierw przejechał bar (napój- alkoholowy lub nie -  plus małe precelki), następnie duży wózek z gorącym posiłkiem. Do wyboru był kurczak curry (smaczny), wołowina lub lasagna. Można było jeszcze domówić napój, a na koniec kawa i herbata.

Obejrzałam film (bardzo duży wybór mają), przespałam się i już musiałam zmieniać samolot na lotnisku w Dosze. Drugi lot do Entebbe w Ugandzie był dużo pełniejszy. Ponownie dostaliśmy mokre serwetki i zestawy ochronne. Następnie napój z kanapką, a rano podano gorące śniadanie.

Mój wybór : placuszki. Jajecznicy na pokładzie z zasady nie znoszę.

Ogólnie bardzo dobre wrażenia zostały mi z lotu z Qatar Airways. Jedzenie dobre, kawa dobra, białe wino niedobre - ale w sumie nie wie, czego się spodziewałam. Czysto, przestronnie i duży wybór filmów do oglądania. Załoga sumienna i uczynna, ale takie "roboty" - jak zawsze na Bliskim Wschodzie.

Na koniec wpisu zostawiam Was z ich filmikiem instruktażowym. 


No nie wiem, co o tym myśleć. A Wam się podoba?

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Jetting Julia - kolejna vloggerka, którą oglądam.

 Jeżeli macie chwilę wolną, to zachęcam Was do obejrzenia kilku vlogów Julii. Godne polecenia szczególnie dla tych, którzy zastanawiają się jak wygląda latanie w Stanach.


Przy okazji wyjaśniam pojęcie "slam clicking". Jeżeli po locie nie wychodzicie nigdzie z pokoju i nie spotykacie się z resztą załogi, to właśnie jesteście takim "slam - clickerem". Czasami każdy z nas potrzebuje odrobiny samotności :)

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Julia mieszka w Filadelfii, a lata z Dallas. Czyli musi zrobić "commute" przed swoimi lotami, ale także przed dyżurem!
Wiele linii lotniczych na to nie pozwala. Inne nie mają nic przeciwko, jeżeli tylko jesteście w stanie się zjawić na czas do pracy.

Mnie w Stanach zawsze uderza "grooming", bo jestem z Bliskiego Wschodu, gdzie każdy wygląda jak kalka każdego.

Ogólnie w Stanach wydaje się, że zasady firmy są dużo luźniejsze. Można filmować w samolocie przed lotem (u nas było wieczne "run, run, run"). Nie wygląda na to, żeby mieli "briefingi", czy też "debriefingi". 

Może się mylę, ale ich praca wydaje się łatwiejsza.
A Wy jakie różnice zauważyliście?

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Rozmowa o pracę: pytania, na które musisz znać odpowiedź - cz. IV.

 Dziś ostatnia część cyklu z pytaniami o rozmowę o pracę.

Czyli co chciałabyś robić za pięć / dziesięć lat? Warto powiedzieć, że wiąże się swoją przyszłość z daną firmą. Odpowiedzi typu: "Popracuję tutaj trzy lata, a następnie chcę zmienić zawód" - mogą nie spotkać się ze zrozumieniem. 

W pracy stewardessy bardzo ważne jest doświadczenie w pracy z klientem. Część linii lotniczych wręcz go wymaga. Może również paść pytanie, jakie masz cechy, które w takiej pracy się sprawdzają. Jakie są najbardziej pożądane? Empatia, umiejętność słuchania, radzenie sobie ze stresem, dyplomacja, rozwiązywanie konfliktów, praca w grupie, bycie przyjaznym / optymistycznym itp.

W liniach komercyjnych najważniejsza jest praca zespołowa. W czasie "Dnia Otwartego" jest to sprawdzane zadaniami w podgrupach. Jeżeli chodzi o pracę na prywatnym jecie, to jest to mniej istotne.

I tak doszliśmy do podsumowania.


 Wszystkie punkty powyżej są bardzo ważne, może jedynie ostatni będzie ciężko wyegzekwować przy aplikacji do linii lotniczych.
Mogę Wam powiedzieć, że z zasady rekruterzy odzywają się do osób, które przeszły do kolejnego etapu / dostały pracę. Jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie dostaniecie maila lub telefonu, to najprawdopodobniej odpadliście.

Mam nadzieję, że te posty pomogą Wam w pozytywnym przejściu procesu rekrutacyjnego.
Koniecznie napiszcie, jeżeli macie jakieś pytania! Możecie pisać tu, na FB i na Insta!




poniedziałek, 7 czerwca 2021

Rozmowa o pracę: pytania, na które musisz znać odpowiedź - cz. III.

 Nowy miesiąc i nowy post. Nie wiem jak Wam, ale gdzie to pół roku minęło?
W każdym razie, w czerwiec wchodzimy z optymizmem i nadzieją na kolejne przygody. A dla szukających pracy i przygotowujących się do rozmów kwalifikacyjnych: część trzecia.

W tym pytaniu chodzi o to, żeby podkreślić nasze obowiązki, które pokrywają się z tymi z wymaganymi w nowej pracy. Warto wyróżnić: pracę z klientem, radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, stresem, międzynarodowe środowisko, użycie języka angielskiego itp.

Bądźcie pozytywni! Narzekanie na poprzedniego pracodawcę nigdy nikomu na dobre nie wyszło. 

Zawsze to pytanie o wtopy.... I jak tu odpowiedzieć? Kiedyś miałam na rozmowie pytanie o konflikty w pracy. Najważniejsze to podkreślić, że to nie były konflikty - tylko nieporozumienia. To nie były wtopy, tylko lekkie niedociągnięcia, dzięki którym nauczyliśmy się wiele i staliśmy się lepszymi pracownikami.

Pamiętacie, że jeżeli mieliście przerwę w życiorysie, to musicie się z niej wytłumaczyć. Dotyczy to też przestoju Covidowego, lepiej mieć jakieś osiągnięcia z tego okresu - naukę języka, rozwinięcie nowego\naszego hobby, fitness itp.

Za tydzień ostatnia część! Koniecznie tu zaglądajcie.


poniedziałek, 31 maja 2021

Rozmowa o pracę: pytania, na które musisz znać odpowiedź - cz. II.

 Mamy kolejny poniedziałek, czas więc na kolejny odcinek "Rozmowy o pracę".

Jeżeli staracie się o pracę cabin crew, to koniecznie przygotujcie sobie odpowiedź na pytanie: "Jakie są obowiązki personelu pokładowego?" Podpowiem, że najważniejsze jest dbanie o bezpieczeństwo pasażera i lotu; serwis jest na drugim miejscu.

Każdy nowy pracodawca może zapytać Was o plany na przyszłość. Najlepiej, jeżeli będą one związane z daną firmą. Nie warto być tu zbyt szczerym i mówić, że po zdobyciu tutaj doświadczenia, chce się odejść do konkurencji.

Pamiętam, że na jednej rozmowie rekrutacyjnej do linii lotniczych miałyśmy za zadanie narysować pracę marzeń. Rekruterka dostała osiem rysunków samolotu :D. Mój był mały- prywatny jet i leciał nad Wieżą Eiffla. Czasami marzenia się spełniają.

"Dlaczego chcesz zmienić pracę?" Pamiętajcie, żeby nigdy nie mówić źle o swoim poprzednim pracodawcy!

Więcej w następnym wpisie.

poniedziałek, 24 maja 2021

Rozmowa o pracę: pytania, na które musisz znać odpowiedź - cz. I.

 Dzień dobry, wczoraj miałam właśnie rozmowę o pracę. Z powodu pandemii odbyła się ona online. I jakie pierwsze pytanie dostałam? "Opowiedz nam coś o sobie." Takie standardowe rozpoczęcie rozmowy kwalifikacyjnej.


Jaka byłaby Twoja odpowiedź? Kiedyś zadano mi takie pytanie i odpowiedziałam szczerze, że nie mam pracy, a wy rekrutujecie. 😁
Przeszłam nawet do drugiego etapu, ale nie polecam takiej szczerości. Lepiej poszukajcie przed rozmową informacji o firmie, do której się staracie. Standardową odpowiedź znajdziecie na slajdzie powyżej.

Slajdy dotyczą pozycji VIP FA, ale możecie je trochę zmienić i aplikować do linii lotniczych. Nie polecam odpowiedzi typu : "chęć podróżowania", szczególnie gdy staracie się do przewoźnika, który robi tylko krajowe połączenia / turnaroundy.

Lub inaczej: "Dlaczego mamy wybrać ciebie?". Jeżeli jesteście już doświadczonym członkiem personelu pokładowego, to odpowiedź jest prosta. Gorzej, gdy dopiero zaczynacie pracę w chmurach. Tutaj możecie podkreślić swój entuzjazm, pracowitość, doświadczenie międzynarodowe - wszelkie wymiany studenckie, programy letnie itp. Jeżeli macie jakiekolwiek dodatkowe umiejętności, to też warto je wymienić. Szczególnie liczą się szkolenia medyczne, języki obce, język migowy, kursy psychologiczne, opieka nad dziećmi itp.

"Jak myślisz jakie są plusy / minusy bycia cabin crew?" Dostosujcie swoją odpowiedź do linii lotniczych. Podróże możecie wspomnieć przy dużych międzynarodowych przewoźnikach. Na lokalnym podwórku podkreślałabym chęć pracy w młodym zespole, w lotnictwie, kontakty z ludźmi, ciekawą i niestandardową pracę, codzienne wyzwania. Z minusów: tęsknotę, różne grafiki - nocne loty itp. Tylko, żeby minusy nie przeważyły nad plusami. 😉

Kolejna część już niedługo.

poniedziałek, 17 maja 2021

Jedzenie na pokładzie prywatnego samolotu cz. III

 Przy okazji publikacji poprzedniej części tego wpisu pojawiło się kilka pytań.

Pierwsze: nie do końca związane z prywatnym jetem, ale ogólnie z lataniem. Tak, Coca-Cola Light jest najbardziej znienawidzonym napojem stewardess. Powód? Bardziej się pieni niż zwykła. Dlatego częściej spotyka się Coca - Colę Zero, niż Light w samolotach. O dziwo, ta nie powoduje już takich perturbacji, a też nie ma kalorii.
Ja w smaku ich specjalnie nie rozróżniam, ale na pokładzie mojego samolotu znajdują się wszystkie trzy. Podobno znawcy mówią, że jest duża różnica między nimi. Dlaczego nie jest to specjalnie problem na prywatnym jecie? Bo my zazwyczaj mamy więcej czasu i nie obsługujemy z wózka kilkudziesięciu pasażerów, gdzie każda sekunda ma znaczenie.


Jakie moim zdaniem są najtrudniejsze destynacje pod względem zamawiania kateringu? Z pewnością Chiny, gdzie jest bariera językowa i kulturowa. Dodatkowo problemy pojawiają się we .... Włoszech! Poza sezonem ciężko zamówić coś, bo nic nie jest otwarte. A w sezonie moje zamówienie nie zostało kiedyś zrealizowane, bo mieli za dużo zamówień. Najgorsze było to, że mnie o tym nie poinformowano.
Jeżeli chodzi o bardzo wysokiej klasy katering, to tak jak pisałam poprzedni, często w Stanach jest z tym problem.
Najtrudniej zawsze jest z lotami last-minute albo z życzeniami pasażerów, które pojawiają się na kilka godzin przed lotem. Pamiętam, że na początku swojej kariery nie mogłam spać, bo tak się stresowałam tym, że czegoś nie udało mi się dopiąć na ostatni guzik. Teraz, hmmm. Nadal się stresuję, ale już mogę spać.😀😜

sobota, 8 maja 2021

Jedzenie na pokładzie prywatnego samolotu cz.II

 Po ostatnim wpisie pojawiło się kilka pytań odnośnie jedzenia serwowanego na pokładzie prywatnego jetu. Dlatego dziś wracam do tego tematu.


Ciężko jest mi wyjaśnić osobie z zewnątrz na czym polega prawidłowo złożone zamówienie. Prawda jest taka, że często sama mam z tym problem. W wielu miejscach na świecie dostępność produktów, czy ich jakość jest bardzo ograniczona. Musimy wziąć pod uwagę także różnice kulturowe.


I tak w Stanach Zjednoczonych porcje zazwyczaj są bardzo duże i bardzo proste. Ciężko jest zdobyć bardziej wyrafinowany katering. Kilkakrotnie prosiłam o małe kanapeczki, a dostawałam trójkątne kanapki jak z supermarketu; czy też na zamówieniu widniał świeży sok, a dostawałam taki w butelce.
We Francji porcje są malutkie i bardzo ładnie podane, wręcz artystycznie. Z drugiej strony jednak pasażerowie nie najadają się (dla niektórych jest to ważne) i może zdarzyć się, że jest to przerost formy nad treścią.
W Arabii Saudyjskiej nie zamówimy wieprzowiny, a i z zamówieniem alkoholu jest duży problem.
Latając z Indii natomiast do każdego zamówienia trzeba dodać "not spicy!"
Jeżeli chodzi o Azję, to w takim Singapurze można zdobyć wszystko, ale już gdzieś w Chinach zamówienie europejskiego menu graniczy z cudem.
W Azji zawsze były super świeże soki i owoce.


Ogólnie w Europie latanie jest łatwiejsze. Katering jest ogólnodostępny, poza nielicznymi wyjątkami- jak Włochy wcześnie rano. I trzyma poziom. Przypuszczam również, że jest to kwestia mojego przyzwyczajenia do pewnych potraw i jak one mają wyglądać i smakować.

Kanapeczki serwowane jako "welcome table" lub do drinków. Na chlebie, ale też na krakersie, ogórku, serze, połówce pomidora, czy w typie szaszłyk. W Europie to standard, poza kontynentem różnie bywa. Zazwyczaj mam ich zdjęcie w telefonie i gdy zamawiam z dziwnego miejsca, to wysyłam je jako przykład o co mi chodzi.
Ogólnie, często zdarza mi się załączać zdjęcia potraw, produktów lub nawet przepis, żeby mieć pewność, że moi pasażerowie otrzymają to, o co prosili.

Koniecznie napiszcie, jeżeli macie więcej pytań!

sobota, 17 kwietnia 2021

Jedzenie na pokładzie prywatnego samolotu

Na mojej stronie FB jeden z czytelników zaproponował temat jedzenia zamawianego na pokład samolotu. Trochę zwlekałam z tym wpisem, bo sprawa jest bardziej skomplikowana, niż by się mogło wydawać.
Przede wszystkim okazało się, że nie mam zdjęć związanych z tym tematem na komputerze. Do tego co firma to zwyczaj, co pasażer to zwyczaj, co lot to zwyczaj....

Są firmy typu NetJets, które mają określone menu i z nich pasażerowie wybierają, co chcieliby zjeść na danym locie. Mogą mieć jakieś dodatkowe zachcianki, ale zajmuje się tym odpowiedni dział w firmie, a nie załoga. Stewardessa tylko wykłada wszystko podgrzane na talerze, zawsze w ten sam sposób. Działają oni trochę jak ekskluzywna linia lotnicza. Od tego scenariusza są jakieś wyjątki, nowe destynacje albo prośby o zakup produktu ze sklepu.

Z drugiej strony, są firmy i operacje, w których dużo większą pracę wykonuje personel pokładowy. Zaczyna od znalezienia restauracji/firmy kateringowej, ułożenia menu (z uwzględnieniem życzeń pasażerów), zamówieniu, podaniu i jeszcze na koniec jest sprzątanie. 😏

Co zamawiamy najczęściej? Dużą popularnością cieszy się nadal kuchnia japońska, włoska nigdy nie wyszła z mody, a francuskie śniadania, sery i desery są stałą częścią pełnego menu.
Tyle jeżeli chodzi o teorię. W praktyce wszystko zależy od życzeń pasażerów.

Jak wiecie, ostatni mój stały etat był na samolocie z rosyjskim właścicielem. Dlatego najwięcej potraw goszczących w moim galley'u pochodziło z tego kręgu kulturowego. Mój szef cenił sobie barszcz,  rosół, plemnini, kurczaka, kaszę gryczaną i ziemniaki. Zdarzało mu się też prosić o sushi i makaron. Na śniadanie zawsze omlet, a na deser ciastka z supermarketu 😂.

A jak wygląda zamówienie na katering z Malediwów na lot czarterowy? Dla zainteresowanych wklejam poniżej.

butter portions
assorted bread rolls
Fresh Orange Juice
Fresh Honeydaw Juice
small bouqet of fresh herbs for garnish

LUNCH

caprese salad 
chicken cesar salad (pls put all dressings separate)
Beef Lasagne
Penne Arabiatta with Smoked Salmon
sliced fruit platter

DINNER

Goose Liver Canapes with Apricot Compote
Smoked Salmon Canapes with Fish Roe
Marinated Feta Cheese with Semi Dried Tomato Canapes
Greek salad
Lobster and Potato Salad
Maldivian Tuna Curry with Capatti
Chicken stuffed with Ricotta Cheese and Spinach
cheese selection platter -(pls include different kinds of cheese, garnish and crackers)
chocolate profiterole
Coconut Panacotta 

W przypadku tego zamówienia miałam wolną rękę. Pasażerowie poprosili tylko o sałatkę Cezar z kurczakiem i Caprese. Chcieli też coś lokalnego.
Największym ograniczeniem dla mnie był tu budżet oraz możliwości kateringowe. Na Malediwach o dobre jedzenie nie jest trudno, ale dostawa z pięciogwiazdkowych hoteli łodzią motorową to koszt 500$. To zabrałoby większą część mojego budżetu na lot. Dlatego musiałam złożyć zamówienie u lotniskowego dostawcy.

Chcecie wiedzieć więcej? Podobał się Wam taki wpis?
Koniecznie napiszcie!

środa, 7 kwietnia 2021

Desperacja

Co zrobić, gdy czujecie się przytłoczeni obecną sytuacją?
Gdy straciliście pracę, która Was określa?
Chociaż mówią, że praca nigdy nie powinna być dla nas sensem życia...
W moim przypadku, lotnictwo jest nie tylko zajęciem zarobkowym, ale też stylem życia - tym, co lubię. Tym, z czym się identyfikuję.
A tu cisza....

Ostatnio zwróciłam się z tym problemem do innych stewardess. Dosłownie, napisałam na forum, jak sobie inni radzą z desperacją. Ze stresem i poczuciem niedowartościowania, o które tak łatwo, gdy wysyła się setki CV, a rekruterzy nawet nie dają negatywnej odpowiedzi. (Co jest normalne, przy dużej ilości zgłoszeń, ale dla osób aplikujących jest co najmniej frustrujące.)
Okazało się, że nie tylko ja mam z tym problem. I większość z nas traci nadzieję na lepsze jutro.

A później dostałam namiar na post z 7 listopada zeszłego roku od Heidi Cole.
Niestety, nie mogę załączyć tutaj bezpośredniego linku, ale poniżej znajdziecie adres jej Instagramowego konta. Tam odszukajcie filmik z owej daty.

 https://www.instagram.com/heidicole_confidenceintheair/ 

 
W skrócie: Trzeba walczyć z desperacją i poczuciem niemocy. Trzeba skupić się na czymś innym, oderwać myśli od tego, czego zmienić nie możemy. Skupić się na małych radościach.
Dobre rzeczy zaczną do nas płynąć.
Pozytywne myśli przyciągają dobre zdarzenia.
Więcej optymizmu!
Przesyłam ciepłe myśli i nie dajmy się tej sytuacji!

wtorek, 30 marca 2021

marzec

Prowadzę tego bloga od siedmiu już lat. Gdyby nie ten post, to pierwszy raz od tego czasu nie ukazałby się ani jeden wpis w miesiącu.
Powód jest oczywisty.... pandemia i brak pracy.
Ostatni raz latałam w styczniu. Od tego czasu nawet nie zbliżyłam się do samolotu, czy do jakiejś podróży. (Z wyjątkiem czytania książek podróżniczych i planowania kolejnych wypraw, z których nic nie wychodzi.)
Ciężko jest stworzyć wpis o niczym i ciężko być optymistą w takiej sytuacji.

A więc marzec 2021 uważam za nieudany.