Co ciekawego wydarzyło się u mnie w pracy w październiku?
Zaczęłam od lotu do Katowic jeszcze we wrześniu - 30go. I spędziłam na Śląsku super popołudnie z koleżanką z dzieciństwa.
Teraz będzie porada, o którą nikt nie prosił. 😇 Jak chcecie pracować jako freelancer / pracujecie już jako freelancer, to pamiętajcie, żeby nie wybierać ostatnich lotów na przebazowanie. Co innego, jak nie możecie dolecieć (bo mgła, strajk, albo co innego) będąc na etacie, a co innego jak pracujecie na własną rękę. Nie dość, że Wam za ten dzień nie zapłacą, to Was więcej nie wydzwonią. Zawsze warto mieć koło ratunkowe w postaci późniejszego lotu lub chociaż nocnego pociągu.
![]() |
| Lotniskowy hotel mnie już zna i ciepło wita. Tym razem dostałam krówki i balsam do usta na powitanie. |
Kolejnego dnia rano z Katowic polataliśmy trochę po Europie i skończyliśmy w Maladze. I o tym jest osobny wpis.
![]() |
| Ładne miast. Ładny pobyt. Tak to mogę latać. 😉 |
Po odpoczynku w Maladze ruszyliśmy w drogę powrotną. Ponownie zaliczyliśmy kilka europejskich stolic i wieczorem wylądowałam w Katowicach.
![]() |
| Małe zakupy przed lotem i w drogę! |
Przespałam się przy lotnisku i rano, po śniadaniu, LOTem wróciłam do Warszawy.
Po dwóch tygodniach w domu, raz jeszcze w październiku zebrałam się do pracy. Poleciałam ponownie dla tej samej firmy, ale tym razem musiałam przebazować się do Girony. I jak tego dokonać?
LOTem doleciałam do Barcelony, a dalej pojechałam Uberem. I tak, moje przebazowania opłacane są przez firmę.
![]() |
| To była moja pierwsza wizyta w tym mieście. Jeżeli kiedyś będzie Wam dane tutaj zajrzeć, to się nie rozczarujecie. |
Spaliśmy w hotelu koło lotniska, czasami piloci wybierają dziwne rozwiązania. Dla mnie nie miało to sensu, bo zapowiadał się kilkudniowy pobyt w tym mieście. Ale im to pasowało.
![]() |
| O zwiedzaniu Girony będzie osobny wpis. |
Po czterech dniach w Hiszpanii polecieliśmy na pusto do Nicei.
![]() |
| O tym wspaniałym czterodniowym pobycie będzie osobny wpis. 🤪Znajdziecie w nim wiele zdjęć z moich spacerów. |
Po layowerze na południu Francji polecieliśmy dalej. Opuściliśmy słońce i poliecieliśmt w stronę deszczu. Dosłownie, lądowaliśmy w ulewie w Erywaniu.
![]() |
| Gotowa na lot. Obok mnie nieodłączne zakupy. |
Na locie miałam jednego pasażeran który na dodatek nic nie chciał. Bardzo przyjemny rejs.😉
![]() |
| Na "Welcome Table" podałam eleganckie kanapeczki. Katering w Nicei jest bardzo szykowny i drogi. |
![]() |
| Po czterech godzinach lotu dotarliśmy do hotelu, a tu taka niespodzianka. |
![]() |
| O moim spacerze po stolicy Armenii będzie osobny wpis. |
31 października przez Amsterdam (😅) udałam się w drogę powrotną do domu.
Następne wpisy będą bardzo turystyczne. Zabieram Was do Girony, Hiltona, Nicei i Erywania. A później jeszcze na wakacje. 😊
























































