Dziś mam dla Was ostatni wpis z lipca!
W to lato latałam głównie po Polsce i nieodległej Europie. Latałam dużo, a zwiedzałam mało. No trudno, dobrze, że była praca.
W lipcu miałam możliwość zwiedzenia Turku w Finlandii i ... Katowic.
A konkretnie, miałam popołudnie dla siebie w tym mieście. Mój wybór padł na Muzeum Śląskie. (Z polecenia koleżanki z ... Poznania. 😆 Dziwne są te sploty okoliczności.)
 |
Muzeum widać z daleka, bo jest taka oto wieża widokowa - dodatkowo płatna. Bilet wstępu kosztuje 29 zł i od razu napiszę Wam, że to są bardzo dobrze wydane pieniądze. |
Z mojego hotelu przy lotnisku miałam bezpośredni autobus. Samo dojście do muzeum jest obecnie skomplikowane, bo trwają remonty.
 |
Zwiedzanie zaczyna się od galerii sztuki. Jest kilka obrazów, które przykuły moją uwagę (a do tej pory o nich nie słyszałam). Tutaj: Aleksander Jędrzejewski "Łuk Triumfalny w Paryżu" |
 |
| Znalazłam jeden obraz Beksińskiego. |
Galerie są dwie: "Galeria polskiej sztuki nowoczesnej 1800- 1945" oraz "Galeria plastyki nieprofesjonalnej". Z jednej do drugiej przechodzi się płynnie.
Mnie ta druga może nawet bardziej się podobała, bo ma dzieła wielu lokalnych artystów. Te obrazy poświęcone Śląskowi najbardziej przypadły mi do gustu.😍
 |
| Marek Idziaszek "Dzielnica śmieciarzy" |
 |
| Ewald Gawlik "Balkan Express" |
 |
| Byłam w środę popołudniu i tłumów nie było. Wiele sal miałam dla siebie. |
Muzeum znajduje się na terenie dawnej kopalni "Katowice", część poświęcona pracy pod ziemią oraz historii tego regionu, spodobała mi się dużo bardziej od galerii malarstwa.
Jeżeli macie ograniczony czas, to polecam Wam skupić się na "Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów" - wystawa stała na -4.
 |
| Zaczyna się od przejścia przez kopalnię. |
 |
| Aby cofnąć się do początków historii Górnego Śląska. |
 |
| Do arystokracji. |
 |
| Dalej do robotników. |
 |
| Poprzez powstanie, wojny, dochodzimy do czasów PRL, strajków i kończymy na problemach współczesności. |
Po obejrzeniu głównego gmachu budynku polecam wizytę w maszynowni szybu "Bartosz", gdzie przekonacie się, jak wielka jest to maszyna parowa. I tu mi się podobało.
 |
| Podobno było tu bardzo głośno i bardzo gorąco. |
Oprócz tego w budynku dawnej "Łaźni" znajduje się wystawa zdjęć lokalnego reportera - ciekawe. W budynku "Gwarka" znajdziecie wiele innych maszyn, obrabiarek i nawet dwa małe Fiaty są. Ale ta część akurat najmniej mnie zainteresowała, bo się na takich urządzeniach nie znam. Niby wszystko podpisane, ale i tak musiałam Googlować, do czego owe ustrojstwa służyły. Może oprowadzanie z przewodnikiem byłoby tu wskazane?
Cały teren muzeum jest ładny. Można usiąść na powietrzu, wypić kawę i kontynuować zwiedzanie.
Jedno z ładniejszych miejsc tego typu, w których ostatnio byłam.
P.S.Zapraszam na Instagrama, gdzie znajdziecie rolkę z tego wpisu z filmikami i większą ilością zdjęć. Jest w zapisanych "Polska 2".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz