W lipcu przeczytałam nową lotniczą książkę. Widziałam jej reklamy na Instagramie, gdzie Stewardesa Linda jest bardzo popularna.
![]() |
| Ładna okładka. Zdecydowanie nie oszczędzano na druku. Powiedziałabym, że nawet za mało treści tu jest. 😉 |
Stewardesa Linda rozmawia z dziennikarką Jolantą Tęczą -Ćwierz o swoim życiu, pracy w chmurach i byciu Instagramerką (ten rozdział akurat najmniej mi się podobał).
(Jeżeli chodzi o taki forma książki, to bardziej podobała mi się ta Krzysztofa Pyzia. Jej opis znajdziecie tutaj. Wydaje mi się bardziej autentyczna.)
Wywiady rzeka to trudna forma literacka. Obydwie strony muszą mieć wiedzę, pasję, lekkość i nawiązać kontakt. Od razu można przeczytać, czy jest chemia między rozmówcami. Nie może być to sztuczne, na siłę.
![]() |
| O strachu przed lataniem. |
O seksie zawsze fragment musi być. 😉
![]() |
| Mówiłam, że na papierze nie oszczędzano. |
![]() |
| Jeśli Was seks w przestworzach interesuje, to powyżej macie fragment. |
![]() |
| Fajne jest to, że widać, że Linda jest fanką latania. Zresztą podkreśla to w wielu miejscach, że "jest magia". I takie osoby lubię. |
Dlaczego mam wrażenie, że rozmowa była "ustawiona"? Że pytania były wcześniej znane, a odpowiedzi są dokładnie przemyślane i sprawdzone? (Przez co całość jest w moim odczuciu sztuczna.)
![]() |
| Chyba nikt nie pamięta, w jakich katastrofach ile osób zginęło? A takich fragmentów jest wiele. |
Powiem tak, nic nowego się nie dowiedziałam, ale osoby nowe w lotnictwie pewnie znajdą dla siebie tutaj sporo ciekawostek. Mnie format wywiadu w tym wypadku przeszkadzał.
Czy polecam? Hmmm. Książkę czyta się szybko. Jeśli szukać lekkiej lektury, chcecie się dowiedzieć czegoś podstawowego o lotnictwie i pracy cabin crew, to przeczytajcie.😉







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz