Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania gorące ręczniki, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania gorące ręczniki, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Gorące ręczniki

Kilkakrotnie pytano mnie, co to są "gorące ręczniki", o których już wspominałam. Serwowane są w wielu liniach lotniczych w klasie biznes i pierwszej (ale również spotykane w ekonomicznej na długich rejsach). Mokre, podgrzane ręczniki wręczane są pasażerom, którzy zazwyczaj wycierają w nie ręce, twarze; ale też zdarzyło mi się zaobserwować próbę ich konsumpcji.
Na pokładzie prywatnego jetu wyglądają one tak:


Polewam je wodą, dodaje do niej kilka kropel olejku zapachowego, a następnie podgrzewam w mikrofalówce. (Jeżeli ktoś chciałby spróbować takiego sposobu, to trzeba pamiętać o tym, żeby były one całkowicie mokre, gdyż mogą spowodować pożar.) Podaję na srebrnej tacy specjalnymi szczypcami. Następnie zbieram na tacę zużyte i po locie oddaję do prania razem z obrusami i serwetkami. Jeżeli jest bardzo gorąco, to przygotowuję zimne ręczniki, które trzymam w pojemniku z lodem. Stanowią wspaniały początek każdego lotu!

piątek, 13 września 2019

Aeroflot w biznes klasie

Jakiś czas temu na swojej stronie na FB opublikowałam taki wpis:

02:00 jet lag i ból zęba budzi mnie w Moskwie 😭
04:00 ponownie zasypiam
05:15 dzwoni budzik😪
05:25 lounge w hotelu okazuje się zamknięty, więc nici z kawy😣
05:35 w recepcji restartują system i muszę czekać na wydruk faktury za nocleg - z plusów: jest kawa🙃
05:50 wsiadam w autobusik na lotnisko
06:05 jestem w terminalu, dwa kioski do samodzielnej odprawy odrzucają moje dane😤
06:20 staję w kolejce do odprawy - najdłuższej jaką widziałam w życiu🤐
07:00 za 5 minut zamykają odprawę na mój lot, a przede mną nadal 10 osób - przepycham się do przodu, w końcu wywołują pasażerów do Warszawy, nie jestem sama🙄
07:05 moja walizka jest odprawiona, ale ja nie bo zamknęli lot. Pracownik dzwoni gdzieś i mnie odprawia. W ramach przeprosin dostaję upgrade do biznes klasy. 😍
07:07 celnik przegląda mój paszport jakby pierwszy raz w życiu widział taki dokument 🤦‍♂️
07.08 osoba sprawdzająca kartę pokładową przed kontrolą bezpieczeństwa uprzejmie mnie informuje, że zaczął się boarding🤐
07:10 kontrola bezpieczeństwa- maszyna staje, bo torba pasażera przede mną wymaga dodatkowej kontroli🤦‍♂️
07:20 wpadam jako ostatnia do autobusu, który wiezie nas do samolotu
07:25 rozsiadam się wygodnie w siedzeniu biznes klasy 🤩😊😍
09:30 lądujemy w Warszawie
09:50 a mojego bagażu nie ma 🤷‍♀️

Dalej mój dzień obejmował ekspresową wizytę u dentysty, nie działającą kartę i omyłkową przejażdżkę tramwajem w złą stronę.
I dziś nie jest piątek 13. 🤷‍♀️
Trzymajcie kciuki za mój bagaż!

Jak się więc leci Aeroflotem w klasie biznes? Bardzo wygodnie!

Duże fotele, poduszka i koc dla każdego pasażera. Obok mnie nikt nie siedział. W innych liniach na tak krótkich rejsach zazwyczaj są siedzenia jak w klasie ekonomicznej i tylko środkowe jest puste, aby pasażerowie w rzędzie mieli więcej przestrzeni.
Przed startem dają napój (woda lub sok) oraz menu. Nie skusiłam się na szampana do śniadania. Na menu trzeba zaznaczyć na co się ma ochotę.
Przed śniadaniem podano gorące ręczniki do wytarcia rąk. Omletu nie zakreśliłam na karcie, ale i tak dostałam. Nie będę narzekać.
Na koniec kawa i przepiękna czekoladka. Lepiej wyglądała niż smakowała. I jeszcze raz gorące ręczniki.
Co nie podoba mi się u nich? Mundury stewardess. Są strasznie pomarańczowe, a ja tego koloru nie lubię. Zresztą mało kto dobrze wygląda w takim odcieniu. Krój całkiem ładny, ale kolor powinni zmienić.
Co do biznes klasy, to mogą mi dawać upgrade na każdym locie. ;)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Parę słów o pracy- część III

Jak wygląda praca stewardessy na pokładzie prywatnego samolotu? Zaczynam poprzedniego dnia od sprawdzenia lotu, interesuje mnie godzina startu, długość podróży oraz liczba pasażerów. Patrzę również, czy wśród pasażerów mam jakieś dzieci, osoby starsze, zgłoszone alergie i specjalne wymagania dietetyczne. To wszystko mogę znaleźć w systemie, o którym już pisałam. Dzięki tym informacjom mogę zaplanować menu na dany lot. Jeżeli jest on rano, to będzie to śniadanie, jeżeli lot jest krótki to będą to tylko przekąski, itd. Gdy mam dzieci na pokładzie to zamawiam specjalne posiłki dla nich, kupuję magazyny oraz zabawki dla moich małych gości.
Często pasażerowie sami układają swój jadłospis. Proszą o konkretne potrawy, bardzo często z konkretnej restauracji. Moim zadaniem jest zorganizowanie tego posiłku i jego dostawy do samolotu. Zdarzyło mi się jechać taksówką na drugi koniec miasta przed planowanym wylotem, aby odebrać zamówienie. Zazwyczaj jednak firmy mają podpisane umowy z handlingami i to oni je przywożą.
Zjawiamy się na dwie godziny przed pasażerami na pokładzie. Przygotowuję kabinę: wykładam świeże kwiaty, gazety, magazyny, owoce (wszystko zakupione w sklepie, lub w przypadku braku czasu dostarczone razem z cateringiem). Odbieram i układam w szafkach wyprane obrusy i serwetki oraz naczynia oddane do umycia po poprzednim locie. Następnie ładuję catering, lód; przygotowuję też gorące ręczniki i drobny poczęstunek na przywitanie pasażerów. Jeszcze szybka kawa dla chłopaków w cockpicie, poprawa makijażu oraz ostatnie sprawdzenie czystości kabiny.
I już witam pasażerów.

niedziela, 27 listopada 2022

W pracy (listopad 2022).

 Dziś mam dla Was prawdziwy wpis z serii: "W pracy"! Ten ostatni opisywał moje sześć dni w Bazylei. Chociaż muszę tu napisać, że szóstego dnia okazało się, że mam lot. 😃 I oprócz siedzenia w hotelu, udałam się do samolotu i na zakupy, żeby przygotować wszystko na następny dzień.

Na pokładzie tego Falcona 900 już byłam, ale firma chciała, żebym raz jeszcze się zapoznała z jego wnętrzem. A skoro oni płacą mi za dzień....

Po wizycie w samolocie udałam się na zakupy. Towarzyszyła mi jedna z ich stałych stewardess. I dzięki jej za to, bo nie wiem jakbym z tym wszystkim wróciła na piechotę. (To są zakupy na rejs, nieprywatne.)

O piątej rano zadzwonił budzik i trzeba się było zebrać na lot.

"Welcome table" dla pasażerów.

Gazety zakupione przed lotem (pilot podrzucił mnie do terminalu) oraz menu. Tym razem zorganizowanie kateringu było banalnie proste. Pasażerowie wysłali swoje życzenia do brokera, który przekazał informację dalej. Wydrukowałam menu na ładnym kredowym papierze, bo nie miałam folderów. Z mojej poprzedniej wizyty w samolocie wiedziałam, że takie są na pokładzie.... tym razem ich nie było.

Gorące ręczniki na przywitanie i pożegnanie pasażerów, to standard w prywatnym lotnictwie.

Po lotach (trzech) musiałam jeszcze przejść szkolenie ze sprzętu awaryjnego i otwierania drzwi. Większość firm zatrudniających freelancerów tego nie wymaga, ale ta akurat chciała. Do hotelu wróciłam późno i od razu poszłam spać. A na drugi dzień (jak już myślałam, że mam spokój ze szkoleniem przynajmniej do kolejnego tygodnia), znowu do samolotu i kolejne instrukcje (o łóżkach).
Teraz to już wiem chyba wszystko i mogę latać😉.

sobota, 23 lipca 2022

W pracy cz. II (czerwiec 2022)

 Dziś ostatni post z bardzo ciekawego czerwca. Kończę miesiąc (tak, wiem poprzedni) wpisem ze zdjęciami z pracy. Mam wrażenie, że to posty się Wam najbardziej podobają! A może się mylę?

Zaczynam rotację w Dubaju, w którym nadal nosi się maseczki (nawet na zewnątrz!).

Lot z Bliskiego Wschodu - muszą być daktyle! Zawsze staram się zaoferować moim gościom coś sezonowego / lokalnego.

Znajdź różnicę. Jak moi piloci jedzą sałatkę Cesar, jak ja jem sałatkę.

Trochę odbija mi się folia, ale tylko spójrzcie jaki piękny zestaw do dekoracji deserów dostałam z zamówieniem! Z Dubaju jedzenie na lot musi być przywiezione przez jedną konkretną firmę, która ma monopol.... Można samemu coś kupić, ale ponieważ miałam tylko pięć godzin na miejscu, to wszystko musiałam zamówić.

Wylądowaliśmy. Teraz będziemy odpoczywać trzy dni w Brukseli!

A to krótki lot do Genewy. Dwoje pasażerów, lot w czasie wczesnego lunchu. Soki na powitanie, pudding chia,  nowe magazyny i belgijskie czekoladki. Wszystko kupione na lotnisku przed wylotem.

Czas wolny na prywatnym samolocie, nie jest do końca czasem wolny. VIP Flight Attendant jest zawsze w pracy! Tutaj mój łup - idealne gorące ręczniki zakupione w Genewie.

Wiecie już z moich poprzednich wpisów, że na tym samolocie większość jedzenia sama przygotowuję. Zdjęcie dowodowe - 3 torby z supermarketu plus moja walizka... Nie jest łatwo na raz wyjść z pokoju.

Duma mojej ostatniej rotacji. Taki piękny "welcome table" mi wyszedł.

A to moje siedzenie w czasie nocnego rejsu powrotnego do Dubaju. Tylko mi wędki brakuje :)

A tak wyglądały moje następne 6 godzin.... Oczekiwanie na lot do domu w prywatnym FBO. Dobrze, że był prysznic i kawa. A i jeszcze koleżankę spotkałam.
To tyle jeżeli chodzi o czerwiec 2022. Ciekawie się to lato zapowiada, oby tak dalej!

środa, 24 września 2014

Parę słów o pracy - część IV

Po zakończonych przygotowaniach ( http://zzyciastewardessywziete.blogspot.com/2014/08/pare-sow-o-pracy-czesc-iii.html ), oczekuję na pasażerów w drzwiach samolotu. W tym czasie w kabinie unosi się zapach rozpylonych przeze mnie perfum, gra muzyka, ekrany pokazują trasę naszego przelotu, a na stolikach znajdują się gazety i drobny poczęstunek.

Często kapitan wyjeżdża po pasażerów do terminalu, lub jeżeli nie ma takiej możliwości wita ich przy schodkach samolotu. Do załogi cockpitu należy również załadowanie bagażu naszych gości do bagażnika. W tym czasie ja serwuję gorące ręczniki, podaję napoje, kolorowe magazyny, zabawki dla dzieci. Na długich lotach oferuję również kapcie, w zimie wieszam okrycia w szafie, przedstawiam się i przygotowuję kabinę do startu - proszę o zapięcie pasów, zbieram szklanki, talerzyki.

Po starcie wręczam menu i zbieram zamówienia na napoje. Podaję jedzenie na stolikach przykrytych białymi obrusami. Serwowany posiłek zależy od wielu czynników, zazwyczaj są to przystawki, sałatka i/lub zupa, główne danie, deser, sery, owoce, kawa/herbata. Wszystko w towarzystwie wybranych alkoholi lub napojów bezalkoholowych - przy krótkim locie trzeba naprawdę się spieszyć. Zdarza się, że pasażerowie chcą jeść później, lub proszą tylko o kawę. Serwis na życzenie.

Po posiłku sprzątam talerze, jeżeli czas na to pozwala oferuję naszą kolekcję filmów na DVD, które moi goście mogą obejrzeć na dużych monitorach, lub na małych przenośnych odtwarzaczach. Często pasażerowie na długich lotach wolą się przespać, wtedy rozkładam fotele, kanapę, podaję koce i przyciemniam światło. Sprawdzam jeszcze czystość toalety i na palcach przemykam do kuchni, zamykając za sobą drzwi.

W końcu czas dla siebie! Odgrzewam  jedzenie dla chłopaków i dla siebie. Jemy, staram się ogarnąć swoje miejsce pracy i usiąść choć na chwilę. Co jakieś 20 minut lekko uchylam drzwi i patrzę, czy moi pasażerowie śpią. Przy fotelach znajduje się przycisk przywołania stewardessy, jednak nie każdy lubi go używać, dlatego co jakiś czas bezszelestnie przemykam przez kabinę - powinnam być widziana, a nie słyszana. Zbieram śmieci, oferuję coś do picia, deser, owoce.

Po lądowaniu oddaję płaszcze, dziękuję i żegnam pasażerów przy wyjściu. Teraz chłopaki rozładowują bagażnik, a ja przeszukuję kabinę, czy moi goście czegoś nie zapomnieli. I już biorę się za sprzątanie. Oddaję pranie, naczynia do mycia, wyrzucam śmieci. 

Wracamy do hotelu, gdzie jeszcze tego samego wieczoru sprawdzam system w poszukiwaniu informacji na następny lot. Jeżeli jest on następnego dnia to: zamawiam catering, biegnę na zakupy....