W lutym pokazałam Wam wszystkie książki o lotnictwie, które mam w domu.
Możecie znaleźć ten wpis klikając w ten link.
W kwietniu zrobiłam zakupy na portalu sprzedażowym i dziś mam dla Was pierwszą propozycję z moich nowości:
 |
Tak, kupuję dużo książek, ale dużo też sprzedaję z tego, co przeczytam. Nie dotyczy to pozycji o lotnictwie, bo te kolekcjonuje. 😀 |
Wracając do sedna tematu. "Przymrużonym okiem pilota prywatnego" autorstwa Tomasza Siembida to lekka lektura, którą się szybko czyta (chociaż miejscami mnie irytowała).
 |
| Autor jest prawnikiem, muzykiem i pilotem. Dużo! |
Trochę zmylił mnie tytuł, bo wiecie, jak słyszę "prywatnego", to myślę o swojej pracy. A tu proszę, "prywatny", czyli taki co płaci za latanie (pan Tomasz ma własny samolot), a nie taki, co mu płacą.
 |
O lotnictwie, wbrew temu co powyżej napisane, jest tu całkiem sporo. Można się dużo dowiedzieć o przepisach, poznać skróty angielskie. Trochę przeszkadza mi sarkazm i narzekanie na Polskę / EU, ale nie znam osobiście tego działu awiacji, więc może faktycznie jest źle. Poza tym, mamy z autorem inny światopogląd 😉. |
Ładny druk, duże litery, widać, że nie oszczędzano.
 |
| I taka ciekawostka: SP w rejestracji samolotowej. |
 |
| Obalanie mitu pilota jako osoby wyjątkowej. 😉 |
 |
| Wspomnienia własne. |
 |
| Trochę ilustracji. |
 |
| Własny samolot. Chyba trzeba było iść na prawo. 😆 Chyba dobrze tam płacą. |
Zaciekawieni? Sięgnijcie po lekturę, aby dowiedzieć się więcej. Mnie się podobało, chociaż nie ze wszystkim się zgadzam.
P.S. Jeśli chcecie wiedzieć, które pozycje sprzedaję na Vinted to mój nickname: stewardessa82, a na OLX: Teresa.
Zapraszam na zakupy do siebie! Dzięki temu, kupię więcej książek i Wam o nich opowiem.😁
P.S. I jak zawsze zapraszam na Naffy po moje Ebooki! Jesienią powstanie kolejny.