Jeszcze jeden wpis z lutowej rotacji.😁
I tak, znowu siedziałam w Bazylei....
(Biorąc pod uwagę, że w styczniu nie miałam pracy, to dyżur ten mnie wielce uradował.)
 |
| Wielokrotnie przechodziłam obok tych drzwi. |
W tym szwajcarskim mieście byłam już kilkanaście razy. Z każdą wizytą lista miejsc, których jeszcze nie widziałam kurczy się. Poniżej mam dla Was zestawienie wszystkich odwiedzonych przeze mnie muzeów (i miejsc turystycznych) tutaj.
Spielzeug Welten - jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziłam w Bazylei i które bardzo Wam polecam. Wystawy zmieniają się z porami roku.
Kunstmuseum - Muzeum Sztuki - mają kilka obrazów, które mi się podobają (Dali, Bruegel). Dopiero teraz zorientowałam się, że nie mam osobnego wpisu o tym muzeum. 😐
Muzeum Kultur - mają ciekawe ekspozycje czasowe - trzeba sprawdzać na bieżąco. Stała mnie nie zachwyciła.
Ogród Botaniczny - odwiedziłam przynajmniej pięć razy. Wstęp bezpłatny.
ZOO - byłam raz. Na spacer pingwinów nie trafiłam, ale mają ładne ptaszarnie.
Antikenmuseum - całkiem, całkiem. (I też mają wystawy czasowe.)
Muzeum Historyczne - ma trzy lokalizacje w mieście. Pierwszą, którą odwiedziłam Haus Zum Kirschgarten, mogę Wam śmiało polecić. Piękne wnętrza, porcelana i zegary.
Muzeum Tinguely - bardzo polecam. Fascynujące miejsce i zupełnie inna sztuka.
Muzeum Historyczne - czyli kolejne dwie lokalizacje, które odwiedziłam. Polecam tą w starym kościele, muzeum instrumentów muzycznych możecie sobie podarować. Chyba, że jest bezpłatna sobota, albo bezpłatna godzina.
I tutaj dobrnęliśmy do sedna sprawy. Państwowe muzea w Bazylei mają jedną bezpłatną sobotę w miesiącu i ostatnią godzinę otwarcia za darmo.
 |
| Muzeum Historii Naturalnej znajduje się niedaleko Katedry. Sam budynek mnie zachwycił. |
Nie jestem osobą zainteresowaną historią naturalną, skamieniałościami, czy wypchanymi zwierzętami. Ale jestem na dyżurze w mieście, w którym byłam już wiele razy. 😂 Od 16 do 17 wstęp bezpłatny. Duży minus - na ostatnią godzinę nie dają słuchawek z audioprzewodnikiem, a wszystkie opisy są po niemiecku. A mój niemiecki..... 😒
 |
| Muzeum należy do tych tradycyjnych. |
 |
| Są szkielety, kości i wypchane zwierzęta. Również te dawno wymarłe są prezentowane, jak prawdopodobnie wyglądały. |
 |
| Można zobaczyć, jak zapewne wyglądał mamut. |
 |
| I obejrzeć ogromną prehistoryczną żyrafę. |
Podłogi skrzypią. Tylko w kilku miejscach są jakieś ekrany i nowsze instalacje. Dla mnie takie miejsca mają swój urok. Takie muzea pamiętam z dzieciństwa.
 |
Jest sala poświęcona gatunkom, które wyginęły już w czasach współczesnych. Na Mauritiusie miałam jeden z najlepszych pobytów w życiu, a tam kiedyś żyło dodo. |
 |
| Są też sale poświęcone insektom, pajęczakom i innym małym okazom. Pokazano też, jak dawniej przechowywano eksponaty. |
 |
| Kto z Was miał motyla przebitego szpilką za szybką? |
 |
Są sale poświęcone historii ziemi, procesom naturalnym, erupcjom, wulkanom... Można by się dowiedzieć sporo, ale bez bardzo dobrej znajomości niemieckiego, nie da rady. |
 |
| Największe wrażenie wywołują oczywiście szkielety dinozaurów. A te i bez znajomości języka się zauważy. 😉 |
 |
| Albo mamutów. |
 |
| I takie skamienieliny. |
Miło spędziłam godzinę. Za dużo się nie dowiedziałam, ale budynek mają bardzo ładny. Zrobiłam kilka zdjęć i nakręciłam kilka filmików (do zobaczenia na moim Insta). Czy polecam? Jeżeli ktoś jest zainteresowany taką tematyką, to tak. Tylko weźcie sobie słuchawki! 😊
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz