niedziela, 15 marca 2026

Air France do Ameryki Południowej i z powrotem.

W lutym ruszyłam na podbój nowego kraju, a właściwie trzech.🥰

Od początku:

Naszą wyprawę do Ameryki Południowej rozpoczęliśmy od lotu Air France do Paryża - trwał niecałe trzy godziny. Podano napoje, w tym wino, i kanapki. 

Po 3 godzinach przerwy na lotnisku Charles de Gaulle ruszyliśmy dalej. Przed nami był najdłuższy lot w moim życiu - jako pasażer, bo jako cabin crew wykonywałam dłuższe.

Czas lotu - 14:20, faktycznie było 13:50

Start mieliśmy o godzinie 23:20 - późno, ale wyszło nam to na dobre. Byliśmy tak zmęczeni całym dniem i kilkoma go poprzedzającymi, że przespaliśmy prawie całą noc. A wygodnie nie było... Lot był pełen. Lecieliśmy ekonomią.

Na siedzeniach czekały na nas koce, poduszki i słuchawki. Nie dostaliśmy kosmetyczek. 😪 Przed serwisem rozniesiono mokre chusteczki. 

Serwowano kolację. Był makaron lub ryba do wyboru i wszyscy chcieli makaron. Na szczęście siedzieliśmy blisko galley'a i dla nas jeszcze wystarczyło. Air France ma bogatą ofertę alkoholi i to jest na plus. Kolacja była ok, ale nic specjalnego.

Inny plus tych linii - mapa, kamerki, dużo filmów i bezpłatne wifi na pokładzie. Z kartą lojalnościową macie łącze szybkie, bez wolniejsze, ale nadal jest.

W czasie lotu miano podać przekąski, nie wiem, czy podano. Spaliśmy. 
Zbudziliśmy się po dziewięciu godzinach. (Ja budziłam się dwa razy i poszłam do toalety, na długich rejsach dobrze jest chodzić!)

Rano udaliśmy się na poczęstunek do galley'a. Były kanapki, słodkie cukierki, czekoladki, napoje. Można było poprosić o kawę i herbatę. Mieliśmy bardzo fajną załogę. 👍
Różnica czasu między Polską i Chile wynosi cztery godziny. Byliśmy już głodni, ale lokalnie trwała jeszcze noc. Na śniadanie trzeba było poczekać.

Przed lądowaniem podano śniadanie. Takie francuskie. 🤷‍♀️

Jak dla mnie poranny posiłek był słaby, ale my jemy duże śniadania. Linie podają posiłki według własnych standardów.😏

Dodatkowo mocno nas wytrzęsło. Pilot uprzedzał o tym jeszcze przed startem, że będzie dużo turbulencji i że na tej trasie to normalne. 

Lot Buenos Aires - Paryż
Po trzech tygodniach przyszedł czas powrotu. Wracaliśmy ze stolicy Argentyny przez Paryż do Warszawy. Ponownie na pokładzie Air France.
Pierwszy lot trwał 12:15 godzin. Ponownie start był bardzo późno w nocy.

Nocne rejsy mają swoje plusy. Niestety, nawet jeśli dobrze śpicie w samolocie, to po takiej nocce nie będziecie wypoczęci.
Chyba, że lecicie w biznesie. 😉

Lot powrotny nie różnił się niczym od lotu w tamtą stronę. Podano takie same jedzenie (zamiast ryby był kurczak do wyboru). Filmy były te same, ale jest ich na tyle dużo, że znajdziecie coś dla siebie na wiele odcinków. Na siedzeniach były koce, poduszki i słuchawki.

Załoga Air France okazała się ponownie bardzo sympatyczna. 
P.S. Zobaczcie na YouTube ich nowe safety demo. Moim zdanie jest top!

Koszt wszystkich czterech lotów to 5290pln od osoby z bagażem podręcznym.
Miejsca dostaliśmy obok siebie. Chciałam zamienić na jedno przy oknie, ale taka modyfikacja kosztuje 120pln od osoby. 🫣 A to uważam za przesadę.
Na wszystkich odcinkach mieliśmy środek i przejście. Trudno.

Zapraszam już w środę na pierwszy wpis z Chile!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz